Przed diagnozą. Tych sygnałów nie lekceważ

Przed diagnozą. Tych sygnałów nie lekceważ

Jeżeli masz dolegliwości mogące wskazywać na raka trzustki lub zmianę w trzustce o nieznanym charakterze, to nie odpuszczaj dopóki nie zyskasz 100 proc.  pewności, że to nie rak. Ja straciłam osiem bezcennych miesięcy. 

Co powinno niepokoić?

Objawy raka trzustki bywają niecharakterystyczne i zarówno przez pacjentów jak i lekarzy ignorowane. Najczęstsze symptomy to dolegliwości bólowe brzucha – w górnym odcinku, mogące być identyfikowane jako bóle żołądka albo kręgosłupa – mogą promieniować na plecy – pod lewą łopatkę. Niepokoić powinna także nieuzasadniona utrata masy ciała, nudności, wymioty, biegunki lub zaparcia. Podwyższona temperatura lub gorączka. Lekarze ją często ignorują.

A to sygnał, że w ciele trwa ciągły stan zapalny. Podobnie anemia. W bardziej zaawansowanym stadium żółtaczka, zakrzepowe zapalenie żył lub wyczuwalny guz w nadbrzuszu. Co gorsza objawy mogą się bardzo długo nie pojawiać lub pojawiać się sporadycznie. Doradzam wsłuchanie się w siebie i nie ignorowanie wszelkich nietypowych sygnałów z naszego ciała. Dodatkowo trzeba pamiętać, że jeżeli w rodzinie pojawił się rak trzustki czy palimy papierosy, często pijemy alkohol, nie dbamy zbytnio, o to co jemy, mamy nadwagę lub zdiagnozowano u nas właśnie cukrzycę jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka (nie tylko nowotworu trzustki zresztą). Ryzyko zachorowania wzrasta u osób po sześćdziesiątym roku życia.

USG czy rezonans mogą uratować twoje życie

Gdy już coś niepokojącego zauważymy trzeba zrobić szczegółową diagnostykę. Poczynając od USG jamy brzusznej, tomografii komputerowej CT/TK, rezonansu magnetycznego MRI, EUSa (ultrasonografii endoskopowej najlepiej z biopsją), EPCWu (endoskopowej cholangiopankreatografii wstecznej), aż po markery nowotworowe Ca19-9, Ca-125, CEA lub inne specjalistyczne badania, o które trzeba zapytać lekarza. Niestety licz się z tym, że jeżeli chcesz je zrobić szybko, za część z nich będziesz musiał zapłacić z własnej kieszeni – no chyba, że jesteś szczęśliwym posiadaczem karty DILO. Ja nie mam tego doświadczenia i trochę nie dowierzam, że ta karta pomaga w szybkim dostępie do badań diagnostycznych.

Niestety u mnie wyniki badań przez pierwszych kilka miesięcy dawały fałszywy obraz zmiany łagodnej – bo nowotwór był na bardzo wczesnym etapie.  Dlatego teraz radzę nie odpuszczać. Dopóki nie da się ryzyka pomyłki zminimalizować lub całkowicie wyeliminować. Ewentualnie pilnować, żeby za jakiś czas badania powtórzyć. Zapisać sobie dokładnie, kiedy należy je wykonać i pilnować tego terminu. To bardzo ważne! Czas pędzi i słyszałam już sporo historii, kiedy ktoś się miał pojawić za trzy miesiące u lekarza, ale coś mu umknęło i poszedł po roku … i niestety wtedy było już późno.

Medycyna niestety nie dysponuje jeszcze narzędziem czy testem do wykrywania nowotworu trzustki na wczesnym etapie. Ale miejmy nadzieję, że wkrótce się takie pojawi. Póki co, jako pacjentów, obowiązuje nas zasada ograniczonego zaufania.